Według badań brytyjskiego National Health Service nadwaga i otyłość mogą być czynnikiem ryzyka poważnych komplikacji związanych z COVID-19. Z danych zebranych przez NHS na terenie Wielkiej Brytanii wynika, że 63 proc. pacjentów OIOM-ów, przyjętych z powodu koronawirusa, ma nadwagę, otyłość lub chorobliwą otyłość. Warto zauważyć, że aż 70 proc. z nich to mężczyźni.

Choć wpływ dużej nadwagi na wzrost ryzyka ciężkiego przebiegu COVID-19 jest stale analizowany, to jednak wiemy, że osoby otyłe są bez wątpienia bardziej narażone na poważne komplikacje i śmierć z powodu infekcji w porównaniu do osób o prawidłowej wadze ciała. Ich system odpornościowy jest przeciążony, dostaje też mniej „dobrego paliwa” – powodem otyłości bardzo często jest przecież zła dieta, uboga we wspomagające organizm przeciwutleniacze i błonnik, za to bogata w niezdrowe tłuszcze.

Do czego prowadzi burza cytokinowa

Analiza ponad 15 tysięcy przypadków hospitalizacji z powodu zakażenia SARS-CoV-2 w 177 szpitalach na terenie Zjednoczonego Królestwa pokazała, że nadmiar tłuszczu wokół wewnętrznych organów przyczynia się do rozwoju spowodowanej przez wirusa tzw. burzy cytokinowej.

Burza cytokinowa to nadmierna reakcja układu odpornościowego na kontakt z patogenem, w efekcie której następuje wydzielanie cytokin – białek wpływających na wzrost, namnażanie się i pobudzenie komórek biorących udział w odpowiedzi immunologicznej organizmu. Burza cytokinowa to bardzo niebezpieczna reakcja, będąca zagrożeniem dla zdrowia i życia.

Mniej ruchu, gorsza dieta

Sam tłuszcz trzewny to jednak nie koniec problemów osób o znacznie zawyżonej masie ciała. Ich zwyczajowo mniejsza aktywność fizyczna w połączeniu z wagą przekłada się na częstsze problemy z oddychaniem, co nie pomaga w walce z koronawirusem, przyczyniając się do szybszej degradacji płuc. W dodatku zatkane przez postępującą miażdżyce arterie gorzej rozprowadzają komórki odpornościowe, pomagające zwalczać patogeny. To wszystko może wyjaśniać, dlaczego płuca osób otyłych są szybciej zajmowane i niszczone przez koronawirusa w porównaniu do płuc osób o prawidłowej wadze.

Otyłość to choroba

Powyższe dane są o tyle niepokojące, że w większości krajów wysokorozwiniętych liczba osób otyłych w społeczeństwie dość znacząco przekracza połowę populacji. Stąd m.in. bierze się bardzo duża liczba zgonów wśród mieszkańców Stanów Zjednoczonych, gdzie według raportu CDC aż 42,4 proc. dorosłej części społeczeństwa podpada pod kategorię otyłości rzędu BMI (Body Mass Index) 40+. A zdaniem naukowców z NHS to właśnie ta ostatnia wartość jest szczególnie niebezpieczna dla zdrowia i życia osób, które zarażą się SARS-CoV-2.