Medycyna pracy często traktowana jest wyłącznie jako obowiązek, który nie ma znaczącego i pozytywnego przełożenia na codzienną działalność firmy. Dobrze skonstruowana ochrona zdrowotna może być nieocenionym wsparciem dla firmy, szansą na zwiększenie efektywności przedsiębiorstwa. Sprawną realizację świadczeń zapewniają grupowe ubezpieczenia zdrowotne.

W świetle przepisów każdy pracodawca zobowiązany jest do organizowania badań wstępnych, okresowych i kontrolnych dla swoich pracowników. Powinien on też prowadzić działania zapobiegające chorobom zawodowym, czyli schorzeniom spowodowanym przez warunki czy charakter pracy. Jak to wygląda w praktyce? Większość pracodawców działania z zakresu medycyny pracy ogranicza jedynie do zapewnienia pracownikom dostępu do obowiązkowych badań, które wykonywane są raz na 3-4 lata. Profilaktyka zdrowotna i medycyna pracy powinny być stałym elementem w życiu pracowników. Badania u lekarza medycyny pracy powinny być systematyczne. Stała umowa z lekarzem medycyny pracy winna być obowiązkiem pracodawcy.

Ponadto, skierowanie na badania medycyny pracy traktuje się wyłącznie jako jedną z formalności, których należy dopełnić, żeby prowadzić działalność. W związku z tym pracodawcy zazwyczaj niezbyt się przejmują czy usługi medyczne dla pracowników, za które zapłacili, mają rzeczywisty wpływ na ich zdrowie i funkcjonowanie firmy. Podejście to ma też znaczący wpływ na sposób kupowania przez firmy grupowych ubezpieczeń zdrowotnych dla swoich pracowników. Polisa traktowana jest wyłącznie jako benefit pracowniczy, sposób na pozyskanie i utrzymanie pracownika.

Czy przedsiębiorcy prawidłowo wybierają grupowe ubezpieczenia zdrowotne?

Przedsiębiorcy, wybierając dostawcę ubezpieczenia oraz zakres objętych nim świadczeń, patrzą na ofertę towarzystwa ubezpieczeń wyłącznie z perspektywy pracowników. Oceniają, jaki wariant ubezpieczenia będzie miał największy wpływ na ich zadowolenie i wzmocnienie wizerunku przyjaznego pracodawcy. Dlatego część dotycząca medycyny pracy zapisana w umowie ubezpieczenia jest marginalizowana, ograniczana jedynie do wymaganych ustawowo badań.

To błąd. Przedsiębiorcom bardziej opłaca się traktowanie grupowego ubezpieczenia jako produktu, który ma wymierny wpływ na działanie firmy. Dzięki polisie pracownicy mogą np. rzadziej być na zwolnieniach chorobowych. Dobrym rozwiązaniem pozwalającym to osiągnąć jest uzupełnienie usług medycznych związanych z obowiązkowymi badaniami, o odpowiednie pracownicze programy profilaktyczne, które także będą kwalifikowane jako medycyna pracy.

Jak wybierać wariant ubezpieczenia?

Jedną z czynności, które pracodawcy muszą wykonać przed zakupem grupowego ubezpieczenia zdrowotnego, jest dokładne przeanalizowanie struktury wiekowej swoich pracowników. Jest to niezwykle istotne ze względu na różne potrzeby medyczne pokoleń funkcjonujących obecnie na rynku pracy. Biorąc pod uwagę zmieniającą się sytuację ekonomiczną i demograficzną w Polsce, coraz więcej firm wśród zatrudnionych posiada przedstawicieli aż trzech różnych pokoleń – X, Y i Z. Każde z nich boryka się z problemami zdrowotnymi charakterystycznymi nie tylko dla określonego wieku, ale również samego pokolenia. Analizując ofertę ubezpieczyciela, należy zatem odpowiednio dobrać proponowane programy profilaktyczne uwzględniające np. problemy onkologiczne w przypadku pokolenia X (pokolenia PRL-u), czy neurologiczne, z którymi borykają się Millenialsi.

Drugą ważną kwestią, oprócz dopasowania świadczeń do struktury wieku pracowników, jest odpowiednie dobranie świadczeń do rodzaju wykonywanych przez nich obowiązków. Praktycznie w każdej firmie, poza najmniejszymi, mamy do czynienia z kilkoma profilami wykonywanych obowiązków, a co za tym idzie odmiennymi problemami zdrowotnymi, na które narażeni są pracownicy. Przykładowo, pracownicy biurowi powinni mieć zapewniony stały dostęp do profilaktyki zapobiegającej powstawaniu nabytych wad postawy. Z kolei pracownicy linii produkcyjnych zazwyczaj pracują w hałasie, zatem warto zapewnić im odpowiednią profilaktykę przeciwdziałającą powstawaniu chorób narządu słuchu.