Rzecznik Praw Obywatelskich od lat alarmuje, że ochrona zdrowia psychicznego przechodzi głęboki kryzys. Aby z niego wyjść, niezbędne są pilne rozwiązania systemowe zapewniające równy dostęp do efektywnego leczenia. Zwłaszcza, że należy się spodziewać nowych problemów wywołanych przez izolację i stres związany z pandemią.

Według ekspertów rynku ubezpieczeń stały dostęp do psychologa powinien być dziś elementem medycyny pracy – zwłaszcza po pandemii. Kierunki zmian, jakie powinny zajść w ochronie zdrowia psychicznego, zaprezentowała ostatnio Komisja Ekspertów ds. Ochrony Zdrowia Psychicznego przy Rzeczniku Praw Obywatelskich.

Rosnące zagrożenie dla zdrowia

Zalecenia Komisji Ekspertów przy Rzeczniku Zdrowia Psychicznego obejmują rozwój wsparcia terapeutycznego i społecznego w środowisku, z wykorzystaniem potencjału asystentów zdrowienia – osób z doświadczeniem kryzysu psychicznego, które mogą wspierać innych.

Izolacja szpitalna powinna być ostatecznością, realizowaną jak najkrócej i na jak najmniejszym oddziale szpitalnym. Obecnie polski system leczenia w ogóle nie koncentruje się na pacjencie i na organizacji terapii, ale na przestrzeganiu procedur. Tymczasem według statystyk SALTUS Ubezpieczenia sytuacja robi się dramatyczna: liczba wizyt psychiatrycznych i psychologicznych od początku pandemii wzrosła aż 2,5-krotnie. W dodatku najbardziej narażone na problemy są osoby młode, do 39 r. życia, które rezerwują 45% wizyt. To dodatkowy argument za włączeniem tego rodzaju opieki do obowiązkowych świadczeń z zakresu medycyny pracy.

Świadomość potrzeby opieki psychologicznej dla pracowników

Ochrona zdrowia psychicznego pracowników staje się istotna w oczach pracodawców, którzy zdają sobie sprawę, jak ważnym elementem naszego samopoczucia oraz funkcjonowania firmy jest równowaga psychiczna. W końcu depresja ma wpływ nie tylko na życie prywatne, ale też i zawodowe. Przemęczenie wynikające z zaburzeń snu, spadku koncentracji i szybkości reakcji, rozdrażnienie i brak motywacji – to wszystko są skutki nieleczonej depresji, a jednocześnie powody braku produktywności pracownika. Zwiększają one ryzyko wypadków, przez co stanowią też bezpośrednie zagrożenie fizyczne.

Z tego względu pracodawcy, oprócz zapewnienia dostępu do odpowiednich specjalistów, powinni też dbać o regularne informowanie pracowników o możliwościach otrzymania pomocy i zachęcać do korzystania z niej w razie potrzeby. Tym bardziej, że wszelkie rodzaju zaburzenia psychiczne przestają być powoli tematem tabu – coraz więcej osób chce szukać pomocy, szczególnie w tak wyjątkowej sytuacji, jak obecnie. Z takich działań płyną same korzyści, zarówno dla pracowników, jak i pracodawcy. Na szczęście ci ostatni to rozumieją – zamiast rezygnować z grupowych ubezpieczeń zdrowotnych, na co zanosiło się na początku pandemii, starają się jedynie modyfikować ich zakres.

Psychiczne problemy pokoleń X i Y

U przedstawicieli pokoleń X i Y częściej niż u ich rodziców diagnozowane są zaburzenia psychologiczne, na co według ekspertów, wpływ ma większa otwartość młodych pokoleń na szukanie pomocy. Z danych SALTUS Ubezpieczenia wynika, że nie tylko wzrasta liczba osób szukających pomocy, ale też dynamika, z jaką ten problem narasta. Przed pandemią dwukrotny wzrost zainteresowania nastąpił w ciągu 3 lat. Teraz wystarczył nieco ponad miesiąc, żeby dynamika była jeszcze większa.

Medycyna pracy często traktowana jest wyłącznie jako obowiązek, który nie ma znaczącego przełożenia na codzienną działalność firmy. Tymczasem dobrze skonstruowana ochrona zdrowotna może być nieocenionym wsparciem dla firmy i szansą na zwiększenie efektywności przedsiębiorstwa. Warto więc rozszerzyć listę obowiązkowych badań wstępnych, okresowych i kontrolnych dla pracowników o obowiązkowe badania psychologiczne. To istotne zwłaszcza ze względu na różne potrzeby medyczne pokoleń funkcjonujących obecnie na rynku pracy. Odpowiednio dobrane programy profilaktyczne SALTUS Ubezpieczenia, uwzględniające np. problemy neurologiczne, z którymi borykają się Millenialsi, stanowią realną, namacalną pomoc.