Sztuczna inteligencja (Artificial Intelligence – AI) już wkrótce będzie odgrywała w medycynie olbrzymią rolę. AI będzie „zatrudniana” do diagnozowania pacjentów oraz prognozowania – na podstawie zebranych danych – z której strony może nadejść niebezpieczeństwo dla zdrowia nas wszystkich, np. w postaci rosnącej liczby zachorowań na określonego wirusa.

Sztuczna inteligencja poprawi diagnostykę

Cyfryzacja badań klinicznych, analitycznych i diagnostycznych już osiągnęła bardzo wysoki poziom rozwoju, a to dopiero początek. Algorytmy „wirtualnego lekarza” obecne będą w oprogramowaniu akcesoriów wyposażonych w elementy AI, takich jak np. inteligentne t-shirty, monitorujące i magazynujące dane na temat naszych funkcji życiowych. Zastosowania sztucznej inteligencji będą również wykorzystywane w bardzo wyspecjalizowanych gałęziach wiedzy, jak np. w onkologii, gdzie zwiększą możliwości odczytu wyniku biopsji.

Dziś specjaliści wciąż w cenie

W rozwoju sztucznej inteligencji badani eksperci widzą też zagrożenia polegające na tym, że część użytkowników bezwzględnie wierzy we wskazania algorytmów i jeśli „wirtualny lekarz” nie znalazł u nich choroby, to na tym poprzestają. Tymczasem zdaniem ekspertów sztuczna inteligencja w diagnostyce medycznej wciąż musi być traktowana pomocniczo i w wielu sytuacjach nie zastąpi wizyty u specjalisty. Tak jest choćby w przypadku wirtualnego badania wzroku, które dostępne jest już nawet na urządzenia z Androidem. Aplikacja pomoże sprawdzić, czy mamy problemy z widzeniem lub rozpoznawaniem kolorów, jednak jej podpowiedzi bezwzględnie wymagają konsultacji z lekarzem okulistą.

Niektórzy eksperci mają wątpliwości związane z możliwością wykorzystania AI do kompleksowego dbania o zdrowie – dziś wiele firm IT niechętnie dzieli się swoimi rozwiązaniami, pracującymi na dedykowanych systemach operacyjnych. Ta przeszkoda powinna jednak z czasem zostać pokonana. Według wielu ekspertów już w tym roku zaczną powstawać porozumienia firm, które docelowo uwspólnią nowe technologie IT w ochronie zdrowia. Współpraca firm wykorzystujących sztuczną inteligencji w medycynie zaowocuje urządzeniami, które będą umiały interpretować dane płynące z różnych źródeł i z różnych urządzeń w czasie rzeczywistym.

Metody sztucznej inteligencji w medycynie są zawodne?

Możliwości algorytmów w diagnostyce medycznej już przerosły nasze oczekiwania, jednak AI nie zawsze radzi sobie dobrze w warunkach odległych od laboratoryjnych, czyli np. w szpitalnych. Przykładowo, laboratoryjne testy Google AI, dotyczące diagnozowania na podstawie obrazu siatkówki oka, zakończyły się ogromnym sukcesem. Ministerstwo zdrowia Tajlandii chciało wykorzystać ten fakt do wykrywania osób cierpiących na cukrzycę. Tamtejszy rząd złożył Google’owi propozycję przetestowania ich sztucznej inteligencji w rzeczywistych, szpitalnych warunkach. Akcja zakończyła się porażką – okazało się, że zdjęcia analizowane wcześniej przez sztuczną inteligencję Google robione były w idealnych warunkach oświetleniowych i w wysokiej rozdzielczości, co przekładało się na 90% skuteczność diagnoz. W warunkach szpitalnych zdjęcia nie były już tak dobre – wiele z tych wykonywanych przez szpitalny personel w ogóle nie nadawało się do analizy przez AI.

To pokazuje, że przed nami wciąż daleka droga, choć wytyczony kierunek nie ulegnie już zmianie. Wcześniej czy później na pewno sztuczna inteligencja odgrywać będzie w medycynie kluczową rolę.