Koronawirus odmieni wiele przedsiębiorstw i miejsc pracy. Według ekspertów do tych ostatnich należą biura – formuła open-space w obecnym kształcie może odejść w zapomnienie. Do jakiej rzeczywistości wrócą pracownicy?

Na mocy rozporządzenia Rady Ministrów z 15 kwietnia br. firmy powracające do swoich biur muszą spełnić określone warunki. Należy do nich m.in. obowiązek zachowania minimum 1,5 m dystansu między stanowiskami pracy oraz zapewnienie przez pracodawców rękawiczek jednorazowych lub środków do dezynfekcji rąk. Wielu pracowników będzie musiało dodatkowo nosić maseczki, np. ci zajmujący się bezpośrednią obsługę klienta.

Jak zachować dystans społeczny w biurze?

Firmy na pewno będą podchodzić poważnie do nowych wytycznych, bo obawiają się paraliżu spowodowanego zarażeniem części zespołu i np. koniecznością odbycia kwarantanny przez pozostałych. Stąd wprowadzane ograniczenia w przemieszczaniu się ludzi po budynku biurowca. Eksperci są zdania, że jako pierwszy „ofiarą” tych zmian padnie model open-space, którego przestrzenie biurowe będą dzielone na strefy. Podobne ograniczenia dotkną też innych części wspólnych, jak np. kuchnie (np. poprzez nakaz spożywania posiłków przy biurkach). Części takie mogą być również wyposażane w przegrody z pleksi, aby umożliwić bezkontaktowe spotkania i nie narażać pracujących w nich osób.

Procedury dotyczące zasad czystości i dezynfekcji pomieszczeń staną się elementem biurowej codzienności. To, co do tej pory wykonywał personel sprzątający, stanie się też udziałem każdego pracownika. Elementem tych obostrzeń będzie również podział pracowników na niestykające się ze sobą grupy – zmierza to do ograniczeń w rozprzestrzenianiu się wirusa, jeśli dojdzie do zarażenia.

Technologia – czynnik oswajający przestrzeń biurową

Przejście z modelu open-space na format przestrzeni zamkniętych będzie wymagało reorganizacji pracy – z pomocą może tu przyjść technologia. Przykładowo, specjalne aplikacje umożliwią dokonywanie rezerwacji sal konferencyjnych, meeting roomów, spotkania online itp.

Przyszłość biur zagrożona?

Mimo tych wszystkich usprawnień część ekspertów uważa, że wielu z nas może już nigdy nie wrócić do biurowca. Wiele firm rekomenduje model pracy zdalnej pomimo teoretycznej możliwości powrotu do biura. Motywują to chęcią unikania zagrożeń, które przecież czyhają nie tylko w przestrzeni biurowej, ale również podczas podróży do miejsca pracy, np. w komunikacji miejskiej.

Jednym z rozwiązań może być tez wprowadzenie podziału – codzienna praca w domowym zaciszu, a biuro służyć będzie podtrzymywaniu relacji i organizacji spotkań budujących tożsamość organizacji.
Jednego możemy być pewni – popandemiczny krajobraz biur ulegnie zmianie. Nowe ciągi komunikacyjne, strefy buforowe, pleksiglasowe przegrody – to wszystko pozostanie na długo. Kwestią sporną jest kto pierwszy zapragnie powrotu do „tego, co było” – pracodawcy, obawiający się utraty kontroli nad pracownikami, czy może sami pracownicy, którzy jednak dojdą do wniosku, że wspólna kawa i plotki miały swój niepowtarzalny urok.

Jak zwiększyć poczucie bezpieczeństwa pracowników za pomocą grupowego ubezpieczenia zdrowotnego?

Oprócz dostosowania się do wszystkich zaleceń sanepidu pracodawcy mogą jeszcze dodatkowo wzmocnić poczucie bezpieczeństwa pracowników, np. zapewniając dodatkowe badania profilaktyczne. Także większa dostępność konsultacji lekarskich, m.in. za pośrednictwem telemedycyny, może wpłynąć pozytywnie na samopoczucie zatrudnionych. Nie wolno też bagatelizować wpływu pandemii i izolacji na zdrowie psychiczne pracowników.