Pandemia koronawirusa SARS-CoV-2 doprowadziła już do śmierci setek tysięcy osób. Jak podaje wiele ośrodków medycznych i instytucji rządowych, zajmujących się zdrowiem (m.in. polskie Ministerstwo Zdrowia) większość zmarłych posiadało tzw. choroby współistniejące. Co to jest choroba współistniejąca i o ile zwiększa ona ryzyko śmierci w następstwie COVID-19?

Koronawirus a choroby współistniejące

Choroby współistniejące (inaczej: wielochorobowość) oznaczają, że u pacjenta jednocześnie występują co najmniej dwa schorzenia. Obserwujemy tu prostą zależność związaną z wiekiem – zwykle im bardziej zaawansowany wiek pacjenta, tym większa szansa, że będzie on cierpiał na więcej niż jedno równolegle występujące schorzenie, np. cukrzycę i nadciśnienie.

Według badań “Journal of Comorbidity” aż 95 procent osób po 65 roku życia posiada choroby współistniejące, czyniące je bardziej podatnymi na ciężkie przechodzenie zakażenia koronawirusem. Grupa ryzyka nie jest jednak ograniczona do osób starszych – rozwój chorób cywilizacyjnych powoduje, że i w młodszych grupach wiekowych coraz częściej spotkać osoby z wielochorobowością – występuje ona nawet już ok. 30. roku życia.

Warto dodać, że na zwiększoną liczbę chorób wpływ mogą mieć również czynniki genetyczne, zaburzenia odżywiania, stany zapalne i nałogi pacjenta. Alkohol, palenie tytoniu czy zbyt intensywne i niewłaściwie prowadzone treningi sportowe stanowią zagrożenie niezależnie od grupy wiekowej, do której należymy.

Choroby układu odpornościowego

Praktycznie wszystkie choroby współistniejące można zaliczyć do tzw. chorób przewlekłych. To najcięższe choroby, dla których typowe są często nawracające i długo utrzymujące się objawy, powolny rozwój i praktyczna nieuleczalność (możliwość jedynie leczenia objawowego). Choroby przewlekłe są jedną z najczęstszych przyczyn zgonów na świecie. Według danych WHO przyczyniają się do ok. 71% wszystkich zgonów. Ok. 36% wszystkich zmarłych stanowią osoby w wieku 30-70 lat. Najczęściej śmiertelne żniwo zbierają choroby układu krążenia (37%), a zaraz po nich choroby nowotworowe (16%). Wspólnym elementem jest to, że zazwyczaj choroby te osłabiają układ odpornościowy, który staje się przez to łatwiejszym celem dla chorób wirusowych.

Śmierć z powodu koronawirusa

Według danych zebranych w krajach najbardziej dotkniętych koronawirusem śmiertelność jest znacznie wyższa wśród mężczyzn (ok. 70%). Do chorób współistniejących, które w największym stopniu niosą ze sobą ryzyko zgonu, należą choroby układu krążenia (10,5%), cukrzyca (7,3%) nadciśnieniem (7,3%). W grupie największego ryzyka znajdują się osoby, które oprócz posiadania chorób współistniejących skończyły 80 lat – w ich przypadku śmiertelność na COVID-19 sięga nawet 15%.