Streszczenie

W rankingu absencji chorobowej ZUS za 2025 rok pierwsze miejsce zajmują choroby układu mięśniowo-szkieletowego, które odpowiadały za 42,4 mln dni zwolnień. Kolejne były zaburzenia psychiczne z wynikiem 34,1 mln dni oraz choroby układu oddechowego – 32,9 mln dni. Najszybciej rosła absencja związana z problemami psychicznymi – o ponad 12 proc. rok do roku. Jednocześnie formalne choroby zawodowe stwierdzono w 2711 przypadkach, dlatego zdecydowanie większe obciążenie dla firm stanowią choroby cywilizacyjne.

Czego dowiesz się z artykułu

  • Poznasz dane ZUS dotyczące absencji chorobowej za 2025 rok.
  • Sprawdzisz, które grupy schorzeń odpowiadają za największą liczbę dni na L4.
  • Dowiesz się, dlaczego tak szybko rośnie liczba zwolnień związanych z zaburzeniami psychicznymi.
  • Poznasz różnicę między chorobą zawodową a innymi schorzeniami pracowników.
  • Sprawdzisz, w jaki sposób profilaktyka w firmie może ograniczać absencję.

Statystycznie co drugi Polak ubezpieczony w ZUS otrzymał w ubiegłym roku zwolnienie lekarskie. Zarejestrowano 27,5 mln zaświadczeń, które łącznie przełożyły się na 290,5 mln dni absencji. Odpowiada to 795 tys. lat spędzonych na L4 w ciągu jednego roku. Część kosztów ponieśli pracodawcy, ponieważ pierwsze tygodnie niezdolności pracownika do pracy obciążają budżet firmy, a nie ZUS.

Warto przy tym rozróżnić zwykłe choroby pracowników od przypadków uznawanych formalnie za choroby zawodowe. Choroba zawodowa stanowi jedynie niewielką część całej absencji. Zdecydowaną większość generują inne schorzenia, w tym choroby cywilizacyjne. Sprawdź, na co najczęściej chorują polscy pracownicy, dlaczego rośnie liczba zwolnień psychiatrycznych i jakie możliwości ma w tej sytuacji pracodawca.

Rekordowa absencja chorobowa w liczbach

Na co najczęściej chorują polscy pracownicy? Dane ZUS za 2025 rok pokazują, że absencja jest coraz większa. Liczba dni spędzonych na zwolnieniu wzrosła o pół miliona w porównaniu z 2024 rokiem, a względem 2021 roku – o 8 mln. Przeciętne zwolnienie lekarskie w 2025 roku trwało 11 dni.

Choroby pracowników oznaczają dla firmy również konkretne wydatki. Za pierwsze 33 dni niezdolności do pracy w ciągu roku wynagrodzenie chorobowe wypłaca pracodawca. W przypadku osób po 50. roku życia okres ten wynosi 14 dni. Dopiero później świadczenie przejmuje ZUS w formie zasiłku.

W efekcie krótkie i częste zwolnienia niemal w całości obciążają budżet przedsiębiorstwa, a jednocześnie utrudniają organizację pracy. Dochodzą do tego koszty zastępstw. Zadania nieobecnego pracownika musi przejąć ktoś inny, a za nadgodziny pracodawca wypłaca dodatek w wysokości 50 lub 100 proc. wynagrodzenia. Przy dłuższej nieobecności może być również potrzebna umowa na zastępstwo albo zatrudnienie pracownika tymczasowego, co oznacza następne koszty rekrutacji i wdrożenia.

Układ ruchu na czele rankingu zwolnień

Od lat najwięcej dni absencji generują choroby układu mięśniowo-szkieletowego i tkanki łącznej. W 2025 roku odpowiadały za 42,4 mln dni zwolnień, wobec 41,8 mln rok wcześniej.

Bóle kręgosłupa, zwyrodnienia stawów i zespoły przeciążeniowe występują zarówno wśród pracowników fizycznych, jak i osób wykonujących pracę biurową. W pierwszej grupie problemem są m.in. dźwiganie oraz praca w wymuszonej pozycji, a w drugiej – wielogodzinne siedzenie w fotelu.

Kolejne miejsca w zestawieniu ZUS zajmują:

  • zaburzenia psychiczne i zaburzenia zachowania – 34,1 mln dni,
  • choroby układu oddechowego – 32,9 mln dni,
  • urazy, zatrucia i inne skutki działania czynników zewnętrznych – 31,7 mln dni,
  • ciąża, poród i połóg – 31,6 mln dni.

Dla porównania schorzenia związane z COVID-19, które kilka lat wcześniej zajmowały istotne miejsce w statystykach, odpowiadały w 2025 roku za 1,2 mln dni absencji. W czasie pandemii było to 1,7 mln dni.

Żadna z wymienionych grup schorzeń nie zostaje jednak automatycznie zakwalifikowana jako choroba zawodowa. O tym, co to choroba zawodowa w rozumieniu formalnym, decydują odrębne zasady.

Zaburzenia psychiczne z rekordowym wzrostem

Schorzenia psychiczne pracowników w Polsce wyróżniają się przede wszystkim tempem wzrostu absencji. Liczba dni zwolnień spowodowanych zaburzeniami psychicznymi i zaburzeniami zachowania zwiększyła się z 30,3 mln w 2024 roku do 34,1 mln w 2025 roku. Oznacza to wzrost o ponad 12 proc. w ciągu jednego roku.

ZUS wskazuje w tym kontekście na czynniki związane z pracą, takie jak przeciążenie obowiązkami, wypalenie, brak równowagi między życiem zawodowym i prywatnym oraz złe relacje w miejscu pracy.

Zwolnienia związane z zaburzeniami psychicznymi różnią się też od wielu infekcji czy urazów długością trwania. Pracownik z depresją lub zespołem lękowym może być nieobecny przez tygodnie, a czasami miesiące. W tym czasie jego obowiązki przejmuje pozostała część zespołu, co może dodatkowo zwiększać jej obciążenie.

Choroby zawodowe to osobna, formalna kategoria

W języku potocznym za chorobę zawodową często uznaje się każde schorzenie powstałe wskutek wykonywanej pracy. Przepisy stosują jednak znacznie węższą definicję.

Choroba zawodowa to schorzenie znajdujące się w urzędowym wykazie, wywołane szkodliwymi czynnikami występującymi w środowisku pracy lub sposobem wykonywania pracy i potwierdzone decyzją inspektora sanitarnego. Każdy taki przypadek trafia do Centralnego Rejestru Chorób Zawodowych prowadzonego przez Instytut Medycyny Pracy w Łodzi.

Procedura jest ściśle określona:

  • w przypadku stwierdzenia u pracownika choroby zawodowej zakład pracy powinien ustalić przyczyny i rozmiar zagrożenia w porozumieniu z inspektorem sanitarnym, usunąć szkodliwy czynnik, wykonać zalecenia lekarskie i prowadzić rejestr takich przypadków;
  • każde podejrzenie choroby zawodowej pracodawca musi niezwłocznie zgłosić inspektorowi sanitarnemu oraz okręgowemu inspektorowi pracy;
  • pracownik z podejrzeniem choroby zawodowej powinien udać się do lekarza sprawującego nad nim profilaktyczną opiekę zdrowotną. W przypadku osoby aktualnie zatrudnionej zgłoszenie rozpoczyna się właśnie w ten sposób. Dalsze badania przeprowadza jednostka orzecznicza, najczęściej wojewódzki ośrodek medycyny pracy.

Pytania dotyczące chorób zawodowych często odnoszą się do konkretnych profesji, np. elektryków, kierowców czy nauczycieli. Urzędowy wykaz nie jest jednak skonstruowany według zawodów. Schorzenia są w nim powiązane z czynnikami szkodliwymi, takimi jak hałas, drgania, pyły, wysiłek głosowy czy czynniki biologiczne. Z tego powodu choroby zawodowe w Polsce występują przede wszystkim w określonych branżach.

Skala formalnych chorób zawodowych jest przy tym niewielka na tle ogólnej absencji. Według Instytutu Medycyny Pracy w 2024 roku stwierdzono w Polsce 2711 przypadków, czyli o 9,7 proc. mniej niż rok wcześniej. Najwięcej orzeczeń dotyczyło specjalistów, a szczególnie pracowników ochrony zdrowia.

W porównaniu z 290,5 mln dni ogólnej absencji choroby zawodowe stanowią niewielką część problemu. Znacznie większe koszty zdrowotne dla przedsiębiorstw generują choroby cywilizacyjne, w tym schorzenia kręgosłupa, problemy psychiczne, nadciśnienie oraz cukrzyca, które nie są objęte takim urzędowym wykazem.

Najpopularniejsze choroby zawodowe w Polsce

Najpopularniejsze choroby zawodowe w Polsce od lat należą do podobnych grup. W 2024 roku pierwsze miejsce zajmowały choroby zakaźne lub pasożytnicze. Stwierdzono 1165 takich przypadków, co odpowiadało 43 proc. wszystkich orzeczeń. W tej grupie znalazły się 734 przypadki COVID-19 oraz 379 przypadków boreliozy.

W dalszej kolejności występowały pylice płuc, przewlekłe choroby narządu głosu, przewlekłe choroby obwodowego układu nerwowego oraz przewlekłe choroby układu ruchu.

Choroby zawodowe pracowników biurowych niemal nie występują w tym zestawieniu, ponieważ praca biurowa rzadko wiąże się z takimi konsekwencjami zdrowotnymi, które urzędowy wykaz klasyfikuje jako wynik narażenia zawodowego.

Choroby pojawiające się w związku z pracą oraz najczęstsze choroby zawodowe nie oznaczają więc tego samego. Potocznie określenie schorzenie zawodowe może być używane wobec każdego problemu zdrowotnego powstałego w związku z wykonywaną pracą, np. bólu kręgosłupa po wielu latach pracy przy biurku. Formalnie o zakwalifikowaniu schorzenia decyduje jednak zamknięty wykaz chorób zawodowych zawarty w rozporządzeniu Rady Ministrów z 30 czerwca 2009 roku. Dominują w nim narażenia przemysłowe, w tym pylice, ubytek słuchu i zespół wibracyjny.

Jak pracodawca może odwrócić trend

Wiele schorzeń znajdujących się na czele zestawienia ZUS rozwija się przez lata i przez długi czas może być leczonych ambulatoryjnie, pod warunkiem odpowiednio szybkiej diagnozy. Jeżeli pracownik czeka na konsultację ortopedy pół roku, może zgłosić się do lekarza dopiero wtedy, gdy konieczne będą już zwolnienie oraz dłuższa rehabilitacja. Grupowe ubezpieczenie zdrowotne skraca dostęp do konsultacji do kilku dni i pozwala przesunąć punkt ciężkości z leczenia na profilaktykę.

Pracownicze Programy Profilaktyczne SALTUS Ubezpieczenia to kilkanaście ścieżek dopasowanych do profilu firmy – w tym Profilaktyka Nabytych Wad Postawy z badaniami obrazowymi kręgosłupa oraz Profilaktyka Kardiologiczna.

W odpowiedzi na rosnącą falę zwolnień psychiatrycznych polisa Saltus Zdrowie w wariantach ambulatoryjnych obejmuje też platformę wellbeing, prowadzoną wspólnie z Wellbeing Polska – pracownicy dostają narzędzia do radzenia sobie ze stresem, nim ten zamieni się w diagnozę i L4.

Jesteś pracodawcą? Rachunek za absencję i tak zapłacisz – pytanie brzmi, czy w formie wynagrodzeń chorobowych i nadgodzin dla zastępców, czy w formie składki, która realnie zmniejsza liczbę zwolnień w zespole. Pierwszy wariant zwykle wychodzi dużo drożej. Przykład: pracownik zarabiający 8 tys. zł brutto kosztuje firmę podczas przeciętnego, 11-dniowego zwolnienia około 2 tys. zł samego wynagrodzenia chorobowego – bez nadgodzin zastępców i opóźnień w pracy zespołu. Dobrze dobrana profilaktyka to z kolei wydatek stały, znany z góry i rozłożony na cały rok.

FAQ

Na co najczęściej chorują pracownicy w Polsce?

Według danych ZUS za 2025 rok największą liczbę dni absencji powodują choroby układu mięśniowo-szkieletowego – 42,4 mln dni. Kolejne są zaburzenia psychiczne z wynikiem 34,1 mln dni oraz choroby układu oddechowego – 32,9 mln dni.

Ile dni absencji chorobowej odnotowano w 2025 roku?

ZUS zarejestrował 27,5 mln zaświadczeń lekarskich, które łącznie odpowiadały za 290,5 mln dni absencji. Było to o pół miliona dni więcej niż rok wcześniej. Przeciętne zwolnienie trwało 11 dni.

Dlaczego rośnie liczba zwolnień z powodu zaburzeń psychicznych?

ZUS wskazuje m.in. na przeciążenie obowiązkami, wypalenie zawodowe, brak równowagi między życiem zawodowym i prywatnym oraz złe relacje w miejscu pracy. W 2025 roku liczba dni absencji z tej przyczyny wzrosła o ponad 12 proc.

Czym jest choroba zawodowa?

Choroba zawodowa to schorzenie znajdujące się w urzędowym wykazie, spowodowane szkodliwymi czynnikami w środowisku pracy lub sposobem jej wykonywania i potwierdzone decyzją inspektora sanitarnego. W 2024 roku stwierdzono w Polsce 2711 takich przypadków.

Jak pracodawca może ograniczyć absencję chorobową?

Jednym ze sposobów jest zapewnienie szybkiego dostępu do diagnostyki oraz profilaktyki. Regularne badania pozwalają wcześniej wykrywać m.in. schorzenia kręgosłupa, problemy kardiologiczne czy psychiczne. Takie wsparcie może zapewniać grupowe ubezpieczenie zdrowotne z programami profilaktycznymi.